[pp_gallery id=”32583″ style-id=”ef91c219-b7f4-4e0b-a506-a663ba13e2ec”]
Czy kiedykolwiek, patrząc na zdjęcia z Santorini, mieliście wrażenie, że piękno miasta
i rozpościerające się widoki na opływające wyspę morze są nierealne, wręcz bajkowe?
My właśnie tak je odbieraliśmy, dlatego w zeszłym roku postanowiliśmy zobaczyć Santorini
na własne oczy i przekonać się, czy faktycznie zasługuje ono na sławę, jaką się cieszy.
Grecka wyspa Santorini była pierwsza na naszej liście „must have” wymarzonych miejsc
na sesje plenerowe, dlatego kiedy Gosia i Michał zaproponowali, abyśmy właśnie tam zrobili ich
sesję ślubną, byliśmy zachwyceni. W naszej wyobraźni przewijała się niezliczona ilość ujęć
idealnie komponujących się z białymi budynkami o zaokrąglonych dachach, pomalowanych
na niebiesko i Morzem Egejskim w tle. W naszych myślach było jedno wielkie ŁAŁ.
Tak, Santorini jest rzeczywiście bajkową i urokliwą wyspą, owianą pewną tajemnicą
starożytnych mitów i legend. Łączy spokój i wspaniałe naturalne piękno z kosmopolitycznym
życiem i luksusem- wraz z najbardziej romantycznymi zachodami słońca na świecie!
Większość czasu spędziliśmy spacerując po mieście Oia, które jest po prostu magiczne,
a każda jego sceneria idealnie nadaje się na pocztówkę z wakacji. Ciepłe słońce, przebijające
spomiędzy budynków, tak bardzo zachwycało, że kusiło nas zrobić tam całą sesję, jednak
nasza ciekawość wyspy na tym się nie skończyła. Santorini to nie tylko niebieskie dachy
i białe domki, to także kolorowe plaże i przepiękne, skaliste urwiska. Na samą myśl chcemy
tam wrócić jeszcze raz.
[pp_gallery id=”32520″ style-id=”ef91c219-b7f4-4e0b-a506-a663ba13e2ec”]

Dodaj komentarz